Loading...
Saturday, September 18, 2004

Gramatyka etymologiczna czyli uKryTa sTrukTura wJęzyKa polSkiEgo (neoWoLityCznEgo)

Gramatyka etymologiczna czyli uKryTa sTrukTura wJęzyKa polSkiEgo (neoWoLityCznEgo): "W opracowaniach tyczących języka polskiego, spotykamy pogląd, że odmiana czasowników zwana koniugacją, jest archaiczniejszą od odmian rzeczowników, przymiotników itd. nazywanych deklinacjami. Więc gdy zajmiemy się koniugacją czasowników, będziemy mieli do czynienie z najstarszą z ważkich struktur antycznej pisowni polskiej. Tak starożytnej pisowni, bowiem zdaniem autora, powstanie odmian części mowy, alternacji prefiksów, sufiksów, słowotwórstwa i archaicznej alternacji wewnątrz rdzeni znajdowanej w martwych językach, sanskrycie, łacinie, staroperskim, starogreckim czy też starocerkiewnosłowiańskim i dzisiejszych językach słowiańskich bez pisma byłoby niemożliwością. Mówiąc prościej notacja nutowa czyli pismo not-kob musiało poprzedzać powstanie języka prainodeuropejskiego. I pismo to zwane dalej notacją słowiańską, ukształtowało obraz, strukturę i zachowanie języka zwanego tu i gdzie indziej praindoeuropejskim lecz jest to w zasadzie język prapolski lub toż samo prasłowiański.



Już XV wieczni gramatycy polscy zauważali osobliwe podobieństwo języka polskiego do greki czy łaciny, a na przełomie XVIII/XIX wieku Hugo Kąłłątaj czy późnej Stanisław Szukalski, wywodzili, że polszczyzna to najstarszy język świata czy mieli rację? Naukowo uznaje się, że z żywych języków leksykalnie polszczyzna jest najbliższa językowi praindoeuropejskiemu czyli jest jego prostą kontynuacją, co oznacza, że jest jeśli nie najstarszym to jednym z najstarszych języków ziemi. Ja wywodzę tu to, że ukształtowała się w strukturach notacji kobalnej ~ węzełkowej, inaczej, że 5~7 tysięcy lat temu używane było przez nas pismo węzełkowe ~ sznurowe które wpłynęło na strukturę i zachowanie naszego (prainde.) języka zwłaszcza koniugację którą niekiedy zwiemy tutaj też iugacją co od yuga~jarzmo, jako iugowanie czyli jarzmowanie inaczej acz to samo iuszowanie (sojuszowanie) wiązanie słów."



niemieckie lahen śmiać się:



"Lugii ~ Lugii, Lygii, Lugoi, Lungi, Longi, Logiones, Longiones, Langiones, frazia 'związek Lugii' we włoskim który najbezpośredniej kontynuuje Łacinę 'gi' czyta się jak nasze 'dzi' stąd wnosimy, że Włosi (jako monolit językowy) lepiej wiedzą jak powinno się wymawiać tę łacińską ligaturę, a jeśli nawet prawidłowo dzisiejsza gramatyka łacińska ją odczytuje, to możemy uznać, że Tacyt oraz inni usiłując zapisać nazwę związku-bundu Antów-Ludzi(Lugii-Lygii), antycypowali włoszczyznę, jeśli teraz w miejsce włoskiego ~gi' wstawimy nasze ~dzi' otrzymamy słowa Ludzi, Lydzi, Lugoi, Lundzi, Londzi, Lodziones, Londziones, Landziones, nazwa Lugii-Ludzie (związek ludzi) nawiązuje do nazwy banta Antów co dosłownie znaczy to samo banta-związek, Ant-człowiek, najsilniejszym szczepem związku ludzi byli Harowie z końcówką 'wać' Hor'waci ~ Hor'mani co od góry Hory~Hary czyli Peuki-Pełki stąd nazwa Peucynów alias Bastarnów. Inne jej nazwy z podobnymi ciągami słowotwórczymi obojętnie góra czy miasto Wolin to nazwa polska (wólka~wola~ligo'ta czy li'gota) - imperium Folin (zapis chiński), lud Walinów (zapis arabski), góra Meru (Moru - śmierci) Morawianie - Morawia, Morus moRuska skała Ruś - Rusini, BergRisy - góra olbrzymów (łać. risus - uśmiech, niemieckie lahen śmiać się ris-olbrzym, też angielskie glad - wesoły, glad'sheim wesoły sejm, pałac walhali) czyli Lachowie uśmiechnięci ostatecznie, góra upiornie uśmiechniętych trupów-olbrzymów bo - Lechinowie od har'lechina har'at (płonący, har - wysoki) rehina ~ regina - królewscy, czyli nawiązuje do dominujących wśród Scytów ludu Paralatów(dosłownie przerażających) lub z przymiotnikiem królewskich.



Nazwa Lugii-ludzie, Longiones-Langiones-Londzianie-Landzianie co nawiązuje do naszego ciągu słów Ledianie-Lędzianie-Lądzianie stąd lond-ląd-lód-lud (Lodo'meria) czyli ciąg słowotwórczy, po prostu ziemia-ziemianie, pole-polanie-polska-polacy. Lugii Harii-Nahanarwli-Manimów (parz niżej w związku z słowem Wali), Lugii Helizjowie znana etymologia od Calisii-Kalisza może być dobra, Helwek'oni (Więc Helw'ek końcówka 'ek jest nasza słowo helw możliwe permutacje gelw-kelw-gerw-kerw lub przy przestawce hlew-glew-klew~hrew-grew-krew w naszym języku są dwa słowa z tej sztucznej permutacji słowa 'helw' czyli hlew-krew wracając do końcówek hlewekoni-krewekoni pierwsze znaczenie trochę jak hlewowi-oborowi drugie krewcy lub krewni-ród, możliwa jest też mutacja w-f, helw-helf-ekoni po niemiecku helf'en-pomagać dało by to znaczenie pomocnicy, lub ludzie niosący pomoc), Lugii Dunowie (od Dunaju lub dunkel-ciemny czarny może synonim Rusów-sadza, dziś u nas zachowane w nazwie Duńczyków, Dunka), Lugii Omanścy (wcześniej Manimowie, Manes duchy-zmarli), Lugii Buri (może być od burzy lub boru-lasu) idetyfikowani z Awarinami(Awarami). Na północ od gór Karpat ma najgłośniej pobrzmiewać imię Lugii w owym czasie na północ od Karpat najpotężniejszą kulturą archeologicznie jest kultura przeworska czyli logicznie rzecz biorąc co sugeruje sam język i prawda materialna najgłośniejsi imieniem Lugiowie są twórcami najgłośniej(~najpotężniej)'szej kultury przeworskiej, kulturę wielbarską identyfikuje się z królestwem Gotów odnotowanym na północ od Lugii.



Bolesław Chrobry tytułował się tytułami królestwa Regnum Sclavorum (kultura przeworska), Gothorum (Gockie kultura wielbarska) sive Polanorum, czyli Bolesław miał świadomość naszej historii i naszego dziedzictwa kulturowego, wiedział, że królestwo Sclaworum było potężniejsze więc miało pierwszeństwo w jego tytulaturze bo było to królestwo Sclaworum-Słowiańskie co znaczy pierwotnie dominujące nad całą Słowiańszczyzną, królestwo Gotów Khojawa-Kujawia było silne obejmowało Pomorze Gdańskie, część wielkopolski, Mazowsze sięgając naddnieprza Polanie Kijewscy, jednak było podrzędne, bo stanowiło tylko część Związku Lugii - Bant Antów - Kaganatu Awarskiego alias Chorwackiego-Peucyńskiego, jednak jego potomni nie mają takiej świadomości swego dziedzictwa kulturowego.



Lugii ~ (Związek Ludzi) walczył dość często z Rzymem, nieraz był jego sojusznikiem, jak za cesarza Trajana, podczas wojny Rzymu z Dakami, kiedy to Rzym podzielił się dackimi ziemiami z Lugiami Burami (Peucyna-mi) jednak po roku 270 Rzym został wyparty z Dacji, a z Probusem Lugiowie toczyli wojny w Gali, charakterystyczne jest zachowanie Rzymian wobec Lugiów, w roku 277 Frankowie i Lugiowie pustoszą Galię łupiąc ponad sześćdziesiąt miast, przeciwko Lugiom armię prowadził cesarz Probus, druga armia walczyła z Frankami, Probus miał Lugii pokonać wziąć do niewoli ich wodza Semnona (Samon czy Siemion? Czy od imienia etnicznego Semnonów) ale zawarto z nimi pokój i pozwolono powrócić do swych siedzib, zwalniając później Semnona, wątpliwe więc by było to jakieś zdecydowane zwycięstwo, wygląda raczej na to, że raczej zawarto z nimi separatystyczny pokój, sam Semnon był zakładnikiem którego wypuszczono po dotrzymaniu warunków pokoju czyli wycofania się wojsk Lugiów z Gali. Później cesarz Probus dzięki wycofaniu się Lugiów mógł skutecznie walczyć dalej przeciw Frankom i wspomagającym ich tym razem Burgundom i działo się to wszystko w Gali na terytorium Rzymskim, podobnie postępowano wcześniej z Jutungami którzy w latach 271-2 pustoszyli ziemie Rzymu dzisiejszą Austrię, Bawarię i Lombardię rozbijając armie Rzymskie, niby Rzymianie odnoszą nad nimi zwycięstwo jednak łaskawie tak jak Lugiom pozwalają na powrót do swych siedzib tracąc Dację z której się ewakuują całkowicie łącznie z jej zromanizowną ludnością którą przesiedlają do spustoszonych poddunajskich prowincji Tracji, Panonii itd. Wygląda to więc na jedną wojnę, a Lugii synonim Jutugowie, wydaje się również, że w 277 roku Frakowie i Lugii to też synonimy bo po łacinie franka to frędzle, a lugii - ligo czyli wiązać więc byłby to łaciński synonim bant~want Antów, samo słowo fran'ciska - topór do rzucania (ciskania) jest zrostem takim samym jak po'cisk. Są informacje o wojnie Lugii ze Swewami (Słewami), ale są inne informacje, że Lugiowie mówili po Swewsku (Słewsku) czyli była to jakaś wojna domowa, w każdym bądź razie wewnątrz słowiańska, zresztą w imperium rzymskim co trochę trwała wojna domowa, jakichś dwóch czy trzech pretendentów do władzy cesarskiej, gdzie legie Galijskie i legie Panońskie popierały innych pretendentów, gdyby traktować to dosłownie mamy wojnę galijczyków z panończykami.



Więc powyższe zapisy to w dużym stopniu literatura Rzymska mieszająca różne historie, bo jaki był prawdziwy zasięg tych wojen, spustoszenie Galii, północnej Italii, Norikum, Dacji, Tracji najeźdźcy wdarli się na całej długości granicy Dunaju i Renu, na kilkaset do tysiąca kilometrów w terytoria rzymskie, okręty piratów frankijskich docierały nawet do dzisiejszej Portugalii, co prawda Rzymianie w ich wyniku utracili tylko Dację ewakuując jej romajską ludność którą osiedlili w spustoszonej Tracji, ale co bardziej znamienne w wielkim pośpiechu zaczęli budować potężne umocnienia wokół Rzymu, dlaczego? Po prostu Rzym właściwie ocenił siły przeciwnika który okazał się przerażającą potęgą zagrażającą istnieniu Imperium Rzymskiemu, ta potęga bez wątpienia znajdowała się na północ od Dunaju i był nią Związek Ludzi - Banta Antów, bo była to jedyna choć niejasno odnotowywana organizacja państwowa na północ od Dunaju, jak wielka? W każdym bądź razie wystarczająco wielka by zagrozić istnieniu Imperium Rzymu liczącemu od 50 do 100 milionów mieszkańców.



Ktoś powie, że to była doraźna potęga sfederowana z Barbarzyńców okazjonalnie na jedną wojnę z Rzymem, może tak może nie, Imperium Hermanrika alias Wilcunjusza z lat 350 - do ok. 375~390 też miało obejmować Sklawenów i Antów czy wcześniej nie mogły tu powstawać Imperia, a mogły np. imperium Skolotów. "

0 komentarze:

Post a Comment

You can use some HTML tags, such as <b>, <i>, <a> You can type in the link:
<a href="http://chessforallages.blogspot.com/2010/05/my-policy-on-comments.html"> My Policy on Comments</a> more info

 
Toggle Footer
TOP